
Drugi tom przeczytany. Tom pierwszy zauroczył mnie od pierwszej strony i trzymał do końca, dlatego z niecierpliwością czekałam na tom drugi. Ten jednak "rozkręcał" się dłużej... w pewnym jednak momencie ponownie dałam się porwać w dziwny świat pełen magii z uroczysk. Nie przepadam za scenami walk, tym razem autor wciąga nas w swój świat do tego stopnia, że walczymy ramię w ramię z Vuko. Najgorsze, że tak naprawdę opowieść dopiero teraz się zaczęła... a na kolejny tom trzeba będzie poczekać. Ktoś wie jak długo??
Szczerze polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz