sobota, 27 lutego 2016

Koszyki hand made

Coraz więcej koszyków na moim koncie :)
Duże, średnie, małe... w różnych kolorach.
Bardzo mnie cieszy, że trafiają one do coraz większej ilości domów i cieszą nie tylko mnie.
Zapraszam na moją stronę FB:
NitkoweLove


środa, 3 lutego 2016

Styczeń w obiektywie Hand Made NitkoweLove


Styczeń okazał się być dosyć pracowitym miesiącem. Mimo choroby i gorączki, która przez tydzień nie pozwalała mi nic robić poza patrzeniem w sufit.
Ach... jak to by było gdybym mogła dziergać gdy dusza zapragnie a nie tylko wieczorami po wypełnieniu wszystkich obowiązków firmowych.
Dodam, że nic co tutaj widzicie na zdjęciach nie jest dla mnie... wszystko poszło w dobre ręce co ogromnie cieszy moje serce.

środa, 6 stycznia 2016

Szare śniadaniowe podkładki ze sznurka bawełnianego

Nie spodziewałam się, że będę miała tyle pomysłów na ciągle nowe rzeczy.
Siedząc przy drutach czy szydełku kłębią mi się w głowie i powstrzymuję się przed rzuceniem tego co robię w kont aby spróbować jak wyjdzie to o czym właśnie myślę.
Szaleństwo... Fajnie, że czasem wychodzi mi z tego coś znośnego... co podoba się mnie i kilku innym osobom :)
Oto kolejny projekt... podkładki śniadaniowe.
Można zbierać je sobie po dwie sztuki w różnych kolorach albo zainwestować w komplet kilku sztuk w jednym kolorze. 
Są proste i urocze. Pasują do różnych wnętrz.




niedziela, 3 stycznia 2016

Duży szary kosz ze sznurka bawełnianego

Ten kosz zrobiłam na zamówienie. 
Jest ogromny, nie widać tego na zdjęciu ale mieszczą się w nim dwa koce.
Kiedyś jak znajdę czas to zrobię taki dla siebie, do sypialni... na poduszki i kapę, aby móc je odkładać do niego na noc.


piątek, 1 stycznia 2016

Duży ciepły koc - prezent gwiazdkowy

To był spóźniony prezent gwiazdkowy, ale zdążyłam w tym roku. A osoba obdarowana bardzo się nim cieszy.
Uwielbiam robić koce... to taka spokojna, "bezmyślna", uspakajająca praca.
Duży koc zrobiony na drutach z mieszanki wełny i akrylu. 
Jest mięsisty, elastyczny i bardzo ciepły.





czwartek, 5 listopada 2015

Zajączek na szydełku

Tym razem mnie poniosło. Zrobiłam zajączka na szydełku. I mam zamówienie od moich bratanic na kolejne dwa. Fajna zabawa... tylko tego czasu jakoś nie jest coraz więcej.
A głowa pełna pomysłów.





poniedziałek, 28 września 2015

Pierwszy kosz ze sznurka na szydełku

Wyszła mi prawdziwa pokraka. Na bank go przerobię od początku. Ale niech zostanie sobie na zdjęciach :)
Spodobał mi się ten sznurek i teraz mam już dwa kolejne kosze za sobą... już znacznie ładniejsze. I kolejny na szydełku.





czwartek, 24 września 2015

Koc szary, prezent ślubny - baby merino Drops

Zrobiłam już drugi szary koc w tym wzorze. Pierwszy był ciemny szary, dla mnie. Bardzo go lubię i używam nieustannie gdy zasiadam na kanapie aby oddać się drutowaniu.
Tym razem jasno szary, przeznaczony na prezent ślubny.






czwartek, 2 kwietnia 2015

Sweterek dla dziewczynki - fioletowy

Tym razem rach-ciach zrobiłam sweterek na dwulatkę. Nie wyszedł idealnie. Ale ciągle się uczę. Następny będzie lepszy :)
Nie mam pojęcia czy trafię w rozmiar. Trzy miesiące temu ściągnęłam wymiary ale pewnie już nie aktualne a na dokładkę zagubione...
Nie udało mi się na gotowym produkcie zrobić zdjęć z dobrze odwzorowanymi kolorami...

Szczegóły (włóczka, zużycie, druty) znajdziecie TUTAJ.











poniedziałek, 23 marca 2015

Chusta - granatowa, cieniowana

W ten weekend zrobiłam nową chustę.
Nie bardzo mi się podobała podczas pracy ale po zblokowaniu zdecydowanie zyskała.
Jest super.
Delikatna jak mgiełka, leciutka jak piórko.
Dane techniczne:
wysokość: 65 długość: 198
materiał: 75% Wełna, 25% Poliamid
Na każdym zdjęciu ma inny kolor... najbardziej realistyczny jest na ostatnim zdjęciu.






Mam materiał na jeszcze jedną taką.

piątek, 27 lutego 2015

Kocyk dla Marysi

To był szybki projekt. Mało czasu od pomysłu do realizacji. Miał być prezentem na urodziny a termin przyjęcia wyznaczony. Miałam tydzień czasu. Zrobiłam więc szybkie zakupy internetowe. Gorączkowo przerzuciłam internet w poszukiwaniu inspiracji. I zabrałam się za pracę.
Mniej więcej w połowie byłam gotowa wszystko spruć i zaczynać od początku. Pewnie gdyby nie krótki termin, tak bym zrobiła. Ale nie było już odwrotu. Brnęłam w to dalej.
Udało się. Ostatnie prace wykończeniowe robiłam przebrana już do wyjazdu. Zapakowałam i w drogę. W ostatniej chwili cyknęła jeszcze kilka zdjęć.
Następny koc będzie robiony już dużo spokojniej. Wiem jakich błędów unikać.
A oto i on!




piątek, 6 lutego 2015

Nowa włóczka - nowy projekt - Breaking the Waves

Kupiłam nową włóczkę na super sweterek. Jakość włóczki mnie zaskoczyła. Za moich czasów ;) takich włóczek nie było! Jest śliczna, miękka, każde oczko wychodzi idealne. Mimo, że mam tunikę na drutach (dobrze poza połową) to musiałam spróbować tej nowej. To dla mnie typowe. Nie potrafię zajmować się jedną rzeczą na raz.
Początek robótki wygląda tak:


wtorek, 3 lutego 2015

Kolejne hobby - chusta na drutach

Zdaję sobie sprawę z tego, że mnożą mim się te hobby, zamieniają jedne w drugie, ciągle coś mnie na maxa zajmuje, wciąga jak bagno.
Po kilkunastu latach wróciłam do robienia na drutach. Robiłam jako dziecko razem z babcią. To była poważana robota, nie tylko ubranka dla lalek... ale i dla siebie, swetry, rękawiczki, szaliki...
I niedawno tak mnie naszło. Poszukałam zakopane w czeluściach strychu druty... i się zaczęło.
Zrobiłam dwa kominy, dla siebie i dla córki. Sweter dla siebie. Odkryłam przy okazji jakie teraz są możliwości dane przez internet, nowe techniki, nowe nazewnictwo, nowe metody. Raj!

Niedawno skończyłam moją pierwszą w życiu chustę.
Wyszła piękna. Bardzo w moim stylu. Okazało się szybko, że też w stylu mojej przyjaciółki. Dzisiaj robię drugą... dla siebie ;)
Poniżej zdjęcie. Jestem pełna dumy.




wtorek, 26 sierpnia 2014

Malownicze. Wymarzony czas - Magdalena Kordel

Każdy ma swój wymarzony czas. To czas na miłość, na szczęście. Czas radości, ale i zmian. 
Magda ma już swój wymarzony dom i cieszy się na myśl o tym, że już wkrótce stworzy prawdziwą rodzinę dla Marcysi i Ani. Wie jednak, ile przeszkód musi jeszcze pokonać, zanim nadejdzie ich wymarzony czas. 
Przed Michałem też niełatwe zadanie: czy jego miłość do Magdy wystarczy, by ją przekonać? 
Czy tych dwoje odważy się myśleć o wspólnej przyszłości?
Kacper, ojciec Julki, za wszelką cenę chce ją odzyskać i pokazać pewnej kobiecie, jak bardzo się kiedyś pomyliła, odrzucając jego uczucie... 

"Malownicze. Wymarzony czas" to piękna opowieść o tym, że choć przeszłości nie można już zmienić, to przyszłość jest w naszych rękach. Każdy ma szansę przeżyć swój wymarzony czas.

Postanowiłam iść za ciosem i przeczytałam drugą część. Zabrałam ją na urlop... i pięknie komponowała się na polskiej plaży. Wciągająca i odprężająca. Polecam na czas relaksu!


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Malownicze. Wymarzony dom - Magdalena Kordel

Każdy ma swój Wymarzony Dom. Miejsce, w którym może znaleźć ukojenie, szczęście i miłość. Kiedy Magda podejmuje szaloną decyzję i kupuje stary dom w Malowniczem, miasteczku u podnóża Sudetów, nie wie jeszcze, jak bardzo zmieni się jej życie. W pierwszym odruchu chce się go pozbyć, ale dom nie chce wcale pozbyć się jej. Siła kryjąca się w jego wnętrzu pozwala Magdzie odnaleźć swoje miejsce i pomóc innym:

Małej Marcysi, która potrzebuje mamy.

Krysi, która leczy złamane serca kawą migdałową, a wieczorami piecze „kłopotki”, by zapomnieć o przeszłości.

Michałowi, który uczy się walczyć o miłość Magdy.

"Malownicze. Wymarzony dom" to wzruszająca i pełna humoru opowieść o spełnianiu marzeń, a przede wszystkim o miłości, która zmienia życie i nadaje mu sens. Jeśli wyciągniesz rękę do innych i nauczysz się marzyć, los uśmiechnie się do ciebie.

Idealna książka na wakacje. Dosyć naiwna i prosta, jednak wciągająca i dodająca otuchy. Przeczytałam z wielką przyjemnością. Dzięki niej mimo nawału pracy... przenosiłam się na chwilę w inne miejsce... prawdziwe wakacje!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...