Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pilipiuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pilipiuk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 czerwca 2014

Wampir z M-3 - Andrzej Pilipiuk

Być wampirem w PRL to nie przelewki. W społeczeństwie bezklasowym trudno tytułować się hrabią. Płaszcz i smoking nosi albo kelner, albo iluzjonista, a krew obywateli Rzeczpospolitej Ludowej ma posmak deficytu i reglamentacji. Ale nie czas, by kąsać zblazowanych arystokratów w zacisznych buduarach. Prawdziwy walor odżywczy ma krew opasłych badylarzy, cinkciarzy, partyjnych kacyków i córeczek UB-eków. Bo my, wampiry z PRL mamy swoją godność! Nie wysysamy biednych sarenek i jagniątek. Nie nazywamy tego WEGETARIANIZMEM! Może nie pamiętamy już o wampirzych mocach, ale mamy spryt nasz narodowy! Pozyskamy dewizy, przekroczymy plan, a potem z dumą oznajmimy: To wszystko każe nam powiedzieć mocno. I stanowczo: Burżuazyjnym skrytopijcom mówimy – NIE!

Czyta: Maciej Kowalik

wtorek, 1 lipca 2008

Oko Jelenia 1. Droga do Nidaros - Andrzej Pilipiuk

Nowy cykl Andrzeja Pilipiuka zaczyna się jak u Hitchcocka. W dodatku nie od trzęsienia, lecz od całkowitej zagłady Ziemi. A potem... napięcie wciąż rośnie. Występują:

* Kosmiczni Nomadzi, którzy rąbnęli 5 milionów książek razem z opakowaniem, czyli gmachem Biblioteki Narodowej
* Przypadkowi turyści przeniesieni w czasie, ze swoich światów wrzuceni na dno średniowiecznego slumsu: nauczyciel informatyki, nastolatek z Warszawy, szlachcianka spod XVIII-wiecznego Lublina. W Norwegii Anno Domini 1559 muszą przeżyć. I wypełnić misję - odnaleźć oko jelenia, wpierw ustaliwszy, co to, u diabła, jest!
* XVI-wieczni hanzeatyccy kupcy z duszą wojowników i explorerów, zaniepokojeni czarnymi chmurami, jakie zebrały się na Hanzą. Jej wrogowie właśnie zwierają szeregi, a byli sojusznicy krążą jak kruki nad padliną.
(wp.pl)

Przeczytałam... bez entuziazmu... jestem ciekawa co dalej, ale raczej poczekam aż drugi tom będzie w bibliotece.

czwartek, 28 lutego 2008

Dziedziczki - Andrzej Pilipiuk

Przyjaciele rozdzielają się. Laszlo i Arminus wyjeżdżają do Norwegii, tropią najstarszego architekta świata, którego „podpis” widnieje na najsłynniejszych zabytkach. Alchemik planuje wyprawę na Tajwan. Stanisława, Katarzyna i Monika budują nowy dwór w Kruszewicach. Trzy piękne dziewczyny jak magnes przyciągają kłopoty. A teraz jedna z nich stanie przeciwko przyjaciołom…

Trzeci tom za mną... fajnie się czytało, ale jakieś takie... nie zakończone to opowiadanie. Przyjemna lektura, wciąga, może nie wnosi wiele, ale można miło spędzić czas...

poniedziałek, 28 stycznia 2008

Księżniczka - Andrzej Pilipiuk

Wampir wytwarza wokół siebie specyficzną atmosferę. Coś subtelniejszego niż zapach, co łowca wampirów wyczuwa szóstym zmysłem, zmysłem polowania. Ten zmysł sprowadził do Krakowa aż dwóch łowców.

Monika polubiła szkołę. Wśród koleżanek wzbudza sympatię, ale szepczą, nazywają ją Księżniczką; jest taka od nich różna. Widać, że ze Stanisławą i Katarzyną łączy ją jakieś porozumienie.
Czy można otrzymać złoto innym sposobem niż przez alchemię, naukę doskonałych? Można. Cena jest jednak wysoka. Mistrz Sędziwój ją zna, zna tajemnicę Bractwa Drugiej Drogi. Czy będzie musiał rozstać się z ukochanym miastem?
A inspektor policji ma trudny orzech do zgryzienia. Martwy człowiek, przyszpilony do podłogi szpadą, ślady trucizn, rękawica... Jakby tego było mało, co i raz pojawiają się kolejne trupy, odcięte dłonie, połamane japońskie miecze ze sklepu z pamiątkami... I praktykant - mądrala, wymiotujący nawet na widok mumii.
Zadanie inspektora: jak połączyć to wszystko w sensowną historię?
(źródło: wp.pl)

Zaczęłam już czytać ostatni tom - Dziedziczki, jednak z oczywistych powodów robię sobie przerwę i ze smakiem czytam Insygnia śmierci... nie zamierzam się spieszyć... już mi smutno, że to ostatni tom opowieści o Harrym.

niedziela, 20 stycznia 2008

Kuzynki - Andrzej Pilipiuk

Kim są "Kuzynki"? Katarzyna to 20-letnia agentka CBŚ i spec od informatyki. Zainspirowana legendą o nieśmiertelnej kuzynce, zaczyna jej szukać. Znajduje w Krakowie, gdzie Stanisława pojawia się w celu przedłużenia swego życia...kolejną dawką tynktury. Wkrótce duet zmienia się w tercet. Kuzynki zyskują potężną sojuszniczkę - uratowaną przez polskich żołnierzy serbską księżniczkę, Monikę, wampirzycę zresztą. "Kuzynki" to produkt wolny od Wędrowycza, ale jak widać, niepozbawiony spraw nie z tej Ziemi. Także przyziemnych smaczków, np. przepisu na domowe piwo.

Pierwsza część trylogii. Przyjemna książka. Nie powalająca, ale czasem trzeba przeczytać coś luźniejszego... zamierzam przeczytać kolejne dwa tomy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...