Paryż. Młody fizyk specjalizujący się w mechanice falowej zostaje zamordowany przez piękną dziewczynę, którą poznał kilkanaście godzin wcześniej. Vancouver. Dwóch mężczyzn reprezentujących firmę Usługi Sejsmiczne wynajmuje miniaturową łódź podwodną pozwalającą transportować ładunki na głębokość sześciuset metrów. Malezja. Tajemniczy mężczyzna nabywa niebezpieczną technologię, pozwalającą zdalnie kruszyć skały wiązką fal ultradźwiękowych. Co łączy te wydarzenia?
Czyta: Krzysztof Gosztyła
Książka świetnie przeczytana ale trochę przegadana. Wysłuchałam do końca bo byłam ciekawa zakończenia... jednak po kilku miesiącach nie pamiętam o czym to było.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czyta: Krzysztof Gosztyła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czyta: Krzysztof Gosztyła. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 września 2013
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Telefon od anioła - Guillaume Musso
Madeline Greene była policjantką, teraz prowadzi piękną kwiaciarnię w Paryżu. Jonathan Lempereur był wielkim szefem kuchni, ale wpadł w finansowe tarapaty, zbankrutował i opuściła go żona. Obydwoje mają za sobą trudne chwile, a kiedy wpadają na siebie na lotnisku w Nowym Jorku, nie mają ochoty na uprzejmości. W zatłoczonej kawiarni jest jeden wolny stolik, muszą więc usiąść razem... Zarówno Madeline, jak i Jonathan mają telefony komórkowe. Ale, że przypadkiem je zamienili, zdają sobie sprawę po dotarciu do celu podróży... Przypadek, czy przeznaczenie?
Ludzka ciekawość jest nieposkromiona. Ani Madeline, ani Jonathan nie mogą powstrzymać się od przejrzenia zawartości komórek tego drugiego, a prywatne dokumenty kryją różne tajemnice...
Czyta: Krzysztof Gosztyła
Całkiem niezła książka. Doskonale się słuchało. Wciągająca opowieść. Po kilku miesiącach od przeczytania nadal mam dobre wrażenia.
Pan Krzysztof jak zwykle świetnie czyta.
Ostatnio bardzo dużo słucham audiobooków i robię się mocno wybredna jeśli chodzi o lektorów.
Ludzka ciekawość jest nieposkromiona. Ani Madeline, ani Jonathan nie mogą powstrzymać się od przejrzenia zawartości komórek tego drugiego, a prywatne dokumenty kryją różne tajemnice...
Czyta: Krzysztof Gosztyła
Całkiem niezła książka. Doskonale się słuchało. Wciągająca opowieść. Po kilku miesiącach od przeczytania nadal mam dobre wrażenia.
Pan Krzysztof jak zwykle świetnie czyta.
Ostatnio bardzo dużo słucham audiobooków i robię się mocno wybredna jeśli chodzi o lektorów.
środa, 24 października 2012
Ostatnia piosenka - Nicholas Sparks
"Ostatnia piosenka" to ponadczasowa opowieść o miłości w jej najróżniejszych aspektach, nadziei, gniewie i wybaczeniu. Książka powstała początkowo jako scenariusz filmowy (ekranizacja w 2010 roku), a sama powieść zadebiutowała na 1 miejscu list bestsellerów "New York Timesa" i "USA Today".
Życie siedemnastoletniej Ronnie Miller wywróciło się do góry nogami, gdy jej ojciec postanowił porzucić karierę i wyjechać do niewielkiego miasteczka w Północnej Karolinie. Jego ucieczka oznaczała koniec małżeństwa Millerów. Trzy lata później Ronnie dalej nie chce mieć nic wspólnego z ojcem i nie utrzymuje z nim kontaktu.
Nieoczekiwanie matka wysyła dziewczynę i jej młodszego brata, Jonaha, by spędzili wakacje w Wilmington. Dla Ronnie to ciężka próba - przyzwyczajona do Nowego Jorku, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się nie tylko z niechęcią do wiodącego spokojne życie pianisty i zaangażowanego w budowę miejscowego kościoła ojca, ale również z senną atmosferą nadmorskiej mieściny. Wszystko wskazuje na to, że to będzie najgorsze lato w jej życiu...
Bez szału. W tym momencie mojej bezsilności czytelniczej była dla mnie idealna. Wysłuchałam w szybkim tempie. Bez wielkich emocji ale z przyjemnością. Dobre i to... skoro niczego skończyć ostatnio nie mogę.
PS. Mam już nowe okulary i nadzieję, że wreszcie pokończę te wszystkie rozpoczęte świetne książki.
poniedziałek, 17 września 2012
Bezpieczna przystań - Nicholas Sparks
Kiedy w niewielkim miasteczku Southport na południu USA pojawia się tajemnicza młoda kobieta, mieszkańcy zadają sobie pytanie, co skłoniło ją do rozpoczęcia życia w tym odizolowanym miejscu. Piękna, ale zamknięta w sobie Katie, pracuje w lokalnej restauracji i wyraźnie unika nawiązywania nowych znajomości. Udaje się jej zachowywać dystans do momentu, w którym poznaje Alexa, właściciela sklepu i owdowiałego ojca dwójki dzieci. Wbrew sobie, Katie coraz bardziej angażuje się w życie rodziny. Ale nawet najczystsze uczucie nie odmieni jej przeszłości. Teraz musi zdecydować, czy żyć dalej samotnie pod fałszywym imieniem, czy podjąć ryzyko i walczyć o własne szczęście. To pierwsze pozwoli jej zapomnieć o przeszłości, to drugie da jej nadzieję na zbudowanie przyszłości.
Czyta: Krzysztof Gosztyła
Doszło do tego, że moje dziecko czyta książki, których ja nie czytałam i to nie ja jej je poleciłam. Muszę to przełknąć i nadrabiać, żeby wiedzieć co czyta moje dziecko. Więc sprawdziłam. I fajnie. Bo słuchało się świetnie a opowieść wciągająca.
Czyta: Krzysztof Gosztyła
Doszło do tego, że moje dziecko czyta książki, których ja nie czytałam i to nie ja jej je poleciłam. Muszę to przełknąć i nadrabiać, żeby wiedzieć co czyta moje dziecko. Więc sprawdziłam. I fajnie. Bo słuchało się świetnie a opowieść wciągająca.
środa, 18 kwietnia 2012
Zamek z piasku, który runął - Stieg Larsson
Trzecia cześć serii Millenium.
Trzecia i ostatnia część serii Millennium zaczyna się w miejscu, w którym kończy się "Dziewczyna, która igrała z ogniem". Lisbeth Salander przeżywa próbę pogrzebania jej żywcem. Ale jej kłopoty na tym się nie kończą. Mikael Blomkvist sięga w skrywaną przeszłość Salander i rusza w pogoń za prawdą. Pisze ważny tekst, który ma oczyścić nazwisko Lisbeth Salander i wywołać trzęsienie ziemi w rządzie, służbach bezpieczeństwa i całym kraju. Lisbeth Salander w końcu ma szansę pogodzić się z własną przeszłością.
Długo zwlekałam z przeczytaniem ostatniej części Millenium. Trochę dlatego, że poprzednie dwie bardzo mi się podobały i chciałam mieć coś jeszcze przed sobą. Trochę dlatego, że nie miałam czasu... długo... bo budowałam dom... bo otwierałam sklep... obiecałam sobie przeczytać ją na tarasie w nowym domu. Taras mam już ponad rok... a czasu nadal brak. Trafiłam na wydanie audio... i postanowiłam wysłuchać. Trochę teraz żałuję, że nie przeczytałam tego od razu idąc za ciosem... było minęło.
Oczywiście świetna! Wciągająca! To wiadomo. Cała trylogia ma w sobie coś co ciągnie... wciąga... mimo, że pozornie nic się nie dzieje (czasami) to jednak książka nie pozwala o sobie zapomnieć i ciągle ma się ochotę wrócić do czytania.
Jeśli ktoś jeszcze nie czytał... w co wątpię... to serdecznie namawiam. Polecam!
Jeszcze lektor (Krzysztof Gosztyła)... w sumie fajny... chropawy... męski głos... czasem śmieszny... fajnie przeklina ;) Słuchało się z wielką przyjemnością.
Trzecia i ostatnia część serii Millennium zaczyna się w miejscu, w którym kończy się "Dziewczyna, która igrała z ogniem". Lisbeth Salander przeżywa próbę pogrzebania jej żywcem. Ale jej kłopoty na tym się nie kończą. Mikael Blomkvist sięga w skrywaną przeszłość Salander i rusza w pogoń za prawdą. Pisze ważny tekst, który ma oczyścić nazwisko Lisbeth Salander i wywołać trzęsienie ziemi w rządzie, służbach bezpieczeństwa i całym kraju. Lisbeth Salander w końcu ma szansę pogodzić się z własną przeszłością.
Długo zwlekałam z przeczytaniem ostatniej części Millenium. Trochę dlatego, że poprzednie dwie bardzo mi się podobały i chciałam mieć coś jeszcze przed sobą. Trochę dlatego, że nie miałam czasu... długo... bo budowałam dom... bo otwierałam sklep... obiecałam sobie przeczytać ją na tarasie w nowym domu. Taras mam już ponad rok... a czasu nadal brak. Trafiłam na wydanie audio... i postanowiłam wysłuchać. Trochę teraz żałuję, że nie przeczytałam tego od razu idąc za ciosem... było minęło.
Oczywiście świetna! Wciągająca! To wiadomo. Cała trylogia ma w sobie coś co ciągnie... wciąga... mimo, że pozornie nic się nie dzieje (czasami) to jednak książka nie pozwala o sobie zapomnieć i ciągle ma się ochotę wrócić do czytania.
Jeśli ktoś jeszcze nie czytał... w co wątpię... to serdecznie namawiam. Polecam!
Jeszcze lektor (Krzysztof Gosztyła)... w sumie fajny... chropawy... męski głos... czasem śmieszny... fajnie przeklina ;) Słuchało się z wielką przyjemnością.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




