Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beckett. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beckett. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 maja 2012
Wołanie grobu - Simon Beckett
Osiem lat wcześniej:
Odnaleziono grób ofiary bestialskiego mordu. Doktor David Hunter - młody antropolog sądowy - bada zwłoki. Odrażający fizycznie mężczyzna o straszliwej sile przyznał się do zabójstw czterech dziewcząt. Miał wskazać, gdzie je pogrzebał. Ale uciekł. Mogił nie znaleziono. Dochodzenie przerwano. A potem był tragiczny wypadek, który odmieni doktora Huntera na zawsze.
Teraz:
Morderca znowu jest na wolności. Doktor Hunter znowu zostaje wezwany do Dartmoor. Te same ponure torfowiska i wrzosowiska. Ta sama wilgotna mgła. Ten sam morderca. I ci sami ludzie, z którymi wtedy Hunter pracował. Ta sama kobieta - psycholog policyjny, która teraz boi się... Bardzo się boi. Wokół gęstnieją przeszłość i strach. Narastają, obezwładniają. Znowu każdy może być ofiarą i każdy może być mordercą.
Poszłam za ciosem i przeczytałam kolejny tom. To na razie koniec.
Niezłe są te książki Becketta. Mocne. Zaskakujące. Wciągające. Z niecierpliwością czekam na to co jeszcze napisze Pan Beckett. Serdecznie polecam.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Szepty zmarłych - Simon Beckett
David Hunter, który wie o śmierci wszystko - w niespełna rok po kolejnym śledztwie, którego omal nie przypłacił życiem - wraca tam, gdzie uczył się zawodu. Tam, gdzie "wszędzie wokoło leżały ludzkie ciała w różnym stadium rozkładu", a "wielkie czarne litery na bramie informowały, że to Ośrodek Badań Antropologicznych, lepiej znany pod inną, mniej urzędową nazwą. Trupia Farma''.
Tam na prośbę swego mentora rozpoczyna dochodzenie w sprawie makabrycznego morderstwa. Dochodzenie, w którym będzie musiał wysłuchać najbardziej przerażających szeptów zmarłych. W miejscu jeszcze straszliwszym i bardziej nieludzkim niż Trupia Farma.
No łał... niezłe... niezłe.
I obrzydliwe!
Chyba pewnych rzeczy o tym co dzieje się z ciałem po śmierci wolałabym nie wiedzieć. Niestety nie dało się zatrzymać... musiałam czytać dalej... i już wiem.
Beckett trzyma poziom. Serdecznie polecam osobom o mocnych nerwach. Po małej przerwie zabieram się za część czwartą.
sobota, 1 października 2011
Zapisane w kościach - Simon Beckett
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 332
Okładka: miękka
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 5/6
Kość opiera się wszystkiemu z wyjątkiem najgorętszego ognia. I nawet jeśli wypali się z niej cały węgiel, nawet jeśli jest już martwa i bez życia niczym pumeks, wciąż zachowuje swój pierwotny kształt. Ale jest wtedy jedynie wątłym duchem samej siebie sprzed spalenia, cieniem, który łatwo kruszy się i rozpada, ostatnim bastionem spopielałego życia.
Tym razem doktor David Hunter - jak zawsze wyrwany z własnych bolesnych przeżyć - ma odczytać historię przerażającej zbrodni ze spopielałych kości.
Na targanej sztormem, odciętej od świata i sparaliżowanej śmiertelnym strachem wysepce, której mieszkańcy mają swoje straszne tajemnice, nic nie jest tym, czym się wydaje, i nic nie może być wyjaśnione do końca.
Tym razem ja zostałam przymuszona przez męża :) Więc przeczytałam. D... nie urywa, ale całkiem niezła. Całkiem... całkiem. Po przeczytaniu Kamieni... zabiorę się za kolejną część. Polecam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


