Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siesicka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siesicka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 czerwca 2011
Zatrzymaj echo - Krystyna Siesicka
Sherlock Holmes to ja. Starsza pani w spódnicy do kostek, w wielkim słomkowym kapeluszu na głowie, dodatkowo osłonięta od słońca chińską parasoleczką. Śmieszna? Niewątpliwie śmieszna. Rozglądam się, wiedziona przeczuciem, że zaraz coś się stanie i że może warto wyjść temu czemuś naprzeciw, chociaż nie miałam pojęcia, czym to coś może być...
Kontynuacja Zapałki na zakręcie. Część trzecia. Odpowiada na kilka pytań, tylko na kilka... wiele nadal zostaje bez odpowiedzi, i na tym właśnie polega urok tej serii. Wiele zostawiono wyobraźni. Wygląda na to, że sama autorka odpowiedzi nie zna... tylko się domyśla. Raz jeszcze zachęcam do powrotu do Zapałki... i doczytania kontynuacji. Fajna zabawa :)
poniedziałek, 6 czerwca 2011
Pejzaż sentymentalny - Krystyna Siesicka
Tak o swojej powieści napisała Autorka: Znajdziecie w niej dalsze losy bohaterów "Zapałki na zakręcie". A jednak "Pejzaż sentymentalny" jest powieścią trochę inną niż "Zapałka".(...) Czas zmienił nie tylko świat wokół Mady i Marcina, ale przede wszystkim zmienił ich samych. Oczywiście przeczytałam "Zapałkę", kiedy zaczynałam pisać Pejzaż. I co? I wydawało mi się, że nie ja jestem jej autorką, tylko ktoś inny, bo dziś napisałabym tę książkę inaczej. A więc czas, który minął, zmienił także mnie. (...)Często wydaje mi się, że "Pejzaż sentymentalny" to książka, którą zamówiłyście sobie u mnie w czasie naszych przelotnych spotkań i rozmów, uporczywie pytając: - I co z nimi było dalej?Kontynuacja Zapałki na zakręcie. Zdumiewające... przeczytałam kontynuację a tak naprawdę mam poczucie, że to tylko wstęp, że dopiero początek. Zabieram się za część trzecią. Obawiam się jednak, że i po części trzeciej zostanie niedosyt i zbyt wiele niedopowiedzeń.
Rewelacyjne jest to jak teraz odbieram ten sposób pisania... zupełnie inaczej. To nadal jedne z lepszych książek jakie udało mi się w życiu przeczytać. Czuję, że pozostaną we mnie na wiele kolejnych lat. Dla kontrastu... ostatnio kupiłam sobie Łotra T. Canavan... i za nic nie mogłam sobie przypomnieć czy czytałam Misję Ambasadora... Okazało się, że czytałam. Bardzo lubię książki T. Canavan ale niestety, zlewają się w jedną całość... Jakże inaczej jest z książkami Krystyny Siesickiej...
Zachęcam do powrotu sentymentalnego... Letnia pogoda to idealne okoliczności do przeczytania Zapałki na zakręcie... Nie będziecie żałować.
Zapałka na zakręcie - Krystyna Siesicka
Mada poznaje chłopaka innego od wszystkich dotychczas jej znanych: jest nieufny, samotny, tajemniczy, niechętnie opowiada o sobie, szczególnie o przeszłości... "Zapałka na zakręcie" to książka o sprawach ważnych i niełatwych - o skomplikowanym języku uczuć, o tym, jak trudno o miłości mówić, jak trudno spełniać czyjeś oczekiwania, nie zawieść zaufania najbliższych. Ta debiutancka powieść Krystyny Siesickiej chętnie czytana jest do dziś przez dorastające dziewczyny ciekawe książek o miłości, szczególnie tej pierwszej, najbardziej emocjonującej i niepewnej. Książka została przetłumaczona na język niemiecki i słowacki.Przeglądając portale książkowe natknęłam się na książki Krystyny Siesickiej. Zdałam sobie sprawę, że nie przeczytałam nawet 1/4 z nich. A byłam pewna, że tak. Czuję do jej książek sentyment. Postanowiłam więc robić sobie przerywniki w czytaniu nowości... przypomnieć sobie dawno czytane książki i doczytać te nieznane. Najbardziej zaskoczyła mnie informacja, że Zapałka na zakręcie ma kontynuację.
Jest jeszcze drugi aspekt tego powrotu. Mam nastoletnią córkę, która z czytaniem to tak nie bardzo. Podrzucam jej czasem coś do czytania ale zdaję sobie sprawę, że jeśli wybiorę źle to kolejnej szansy nie będzie... no może będzie ale podczas kolejnych wakacji. A tak bardzo chciałabym ją zarazić swoją "manią".
Więc przy okazji przekonam się czy Zapałka ma szanse jej się spodobać, czy nie jest to już staroć.
No więc nie jest! To świetna książka. Zapomniałam już jak dobra. Przeczytałam ją z wielką przyjemnością i zabieram się za Pejzaż sentymentalny, którego istnienia nie byłam świadoma. Bardzo się cieszę, że postanowiłam wrócić do książek ze swych nastoletnich czasów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
