wtorek, 2 sierpnia 2011

niedziela, 31 lipca 2011

Stosik 31

Znowu ogarnęło mnie szaleństwo. Całkiem też możliwe, że nie znowu... tylko tamto poprzednie nadal trwa.
Oto paczka z Matrasa... średnia cena książki to 9,7 zł

sobota, 30 lipca 2011

Taniec z diabłem - Sherrilyn Kenyon

Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 432
Okładka: miękka
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 6/6

Trzecia część cyklu Mroczny łowca.

Zarek jest najniebezpieczniejszym z Mrocznych Łowców. Przetrwał żywot jako rzymski niewolnik i wieki jako Mroczny Łowca na wygnaniu. Nikomu nie ufa. Z powodu uporczywego odmawiania wykonywania czyichkolwiek rozkazów, przebywa w odosobnieniu na Alasce, gdzie jego działalność jest mocno ograniczona i ściśle kontrolowana. Wielu boi się, że pewnego dnia Zarek wykorzysta swoje moce nie tylko przeciwko wampirom, ale i ludziom, a dziewięćset lat banicji uczyniło go zbyt nienawistnym, by dało się go uratować.

Pragnący go zabić bogowie zgadzają się z wielkimi oporami, by najpierw osądziła go nimfa sprawiedliwości, Astrid. Astrid nigdy jeszcze nie uznała nikogo niewinnym, a jednak w Zareku dostrzega coś, co chwyta ją za serce. Łowca reaguje na nawet najdrobniejsze akty dobroci ze zdziwieniem i podejrzliwością. Podczas gdy Astrid walczy, by zachować bezstronność - chociaż Zarek coraz bardziej ją pociąga - egzekutor już wyruszył, gotów wykonać wyrok...

Mogłabym tak czytać o Mrocznych Łowcach i czytać... o każdym po kolei... to świetne opowieści. Na szczęście z informacji znalezionych w sieci wynika, że będziemy mogli się cieszyć tą serią jeszcze wiele... wiele razy :)
Kto jeszcze nie próbował... zachęcam gorąco!
I nawet nie będę się czepiać, że Zarek miał czarne włosy sięgające ramion... wolałam sobie wyobrażać, że wygląda właśnie tak jak ten na okładce :)

środa, 27 lipca 2011

Dzień 17 - Pulpeciki drobiowe

Wymyśliłam nowy sposób na pierś z kurczaka. Może być też z indyka.
Pulpeciki drobiowe.
Pierś z kurczaka zmielić. Dodać jajko, cebulkę, sól, pieprz i otręby (2 -3 łyżki) najlepiej zmielone. Wymieszać. Zostawić na chwilkę aż stężeje. W garnku zagotować wodę (3 cm od dna). Za pomocą dwóch łyżeczek formować kuleczki i wrzucać na gotującą się wodę. Chwilę pogotować, dodać przecier pomidorowy. Sos doprawić do smaku.
Aby nie robić do tego surówki, dodaję do sosu pieczarki, cukinię i co tam jeszcze w łapki wpadnie warzywnego... gotuję do miękkości warzyw.
Zajadam łyżką jak zupę. Bardzo dobre i sycące.
Rodzinka gotuje sobie do tego ryż.
Polecam.

wtorek, 26 lipca 2011

Spętani przez bogów - Josephine Angelini

Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 398
Okładka: miękka
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 6/6



Nowa światowa moda w literaturze młodzieżowej! Obok wampirów, aniołów i demonów czas na grecką mitologię
Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść. Ich pragnieniem - wieczna miłość" Czy miłość zdoła przezwyciężyć przeznaczenie? Helena Hamilton przez całe swoje szesnastoletnie życie czuła się inna, choć nie chciała tego okazywać. A teraz zaczyna dręczyć ją sen... Powraca co noc. Helena wędruje przez jałową pustynię. Rano budzi się cała w pyle i krwi. A w dzień widzi trzy płaczące kobiety w bieli... A potem w liceum zjawia się Lucas, najpiękniejszy chłopak, jakiego spotkała. Wzbudza w niej, tak nieśmiałej i łagodnej, szaleńczą nienawiść. Dlaczego pierwszego dnia Helena próbuje zabić go na oczach całej szkoły?
Wkrótce Lucas odkrywa przed nią, że oboje mają odegrać rolę w tragedii napisanej przez los tysiące lat temu i zsyłanej na świat przez greckie boginie zemsty. Co stanie się z ich miłością?



Kolejna świetna książka wpadła w moje łapki. Doskonale się czyta, bezlitośnie wciągająca, piękna. A to najwyraźniej dopiero początek. I kolejne książki, na którą będę czekać niecierpliwie. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 25 lipca 2011

Dzień 15 - Arbuz z fetą

Na wadze 85,0 kg
Na najbliższy tydzień zaplanowane zostały diety:
- Wakacyjna z arbuzem i fetą przez 2 dni
- Pikantny kurczak - 2 dni
- Urozmaicona - 3 dni

Dzisiaj zaczęłam od Wakacyjnej.
Przepis na sałatkę arbuzową z fetą:
Arbuz pokroić w kosteczki, usunąć pestki. Odtłuszczony ser feta 12% pokroić w kosteczki, kilka czarnych oliwek pokroić w plasterki. Połączyć razem. Pół łyżki stołowej pestek słonecznika uprażyć na patelni teflonowej i posypać nimi sałatkę. Podawać mocno schłodzoną.

Do przepisu tego podeszłam dosyć sceptycznie i byłam bardzo zdziwiona, że sałatka ta ma coś w sobie. Jest naprawdę dobra! Zagości na stałe w moim jadłospisie.
Polecam!
Zdjęcia niestety zapomniałam zrobić.

piątek, 22 lipca 2011

Dzień 12 - sernik

Dzisiaj na wadze 85,6 kg.
Ciąg dalszy diety urozmaiconej.
Śniadanie - 2 kromki z twarogiem i nektarynka
Drugie śniadanie - figbroki z maślanką
Obiad - pulpety drobiowe w sosie pomidorowym z sałatką pomidorową.
Podwieczorek: kawa, ciastko, maślanka z fibrokami.
Kolacja:
W związku z tym, że jutro impreza z okazji urodzin córki... piekę własnie sernik. Pewnie skończy się na tym, że sama będę go jadła... cóż, przeżyję.
Przepis na sernik (s. 108) pochodzi z książki P. Dukana - Nie potrafię schudnąć. Przepisy specjalnie dla Polaków.
Sernik wyszedł pyszny. Szkoda, że nie miałam olejku waniliowego bo byłby jeszcze lepszy. W każdym razie cała moja rodzinka go jadła i wszystkim smakował.
A wyglądał tak:
W piekarniku:


Po wyjęciu gdy już opadł:

Miasto kości. Trylogia Dary Anioła. Tom 1 - Cassandra Clare

Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 510
Okładka: miękka
Rok wydania: 2009
Moja ocena: 6/6

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. 
Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich. 
Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine`a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine`a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął...



Książka ta długo stała na mojej półce. Niedawno czytając, któryś z zaprzyjaźnionych blogów przypomniałam sobie o niej i uznałam, że czas się za nią zabrać.
I bardzo dobrze!
Bo książka świetna. Pięknie rozbudowana, pełna i spójna. Okropnie mi żal, że nie mam na półkach kolejnych części bo jestem bardzo ciekawa co dalej. 
Mam rozpoczętych zbyt wiele serii, zaraz zacznę się w nich gubić.
Dary Anioła polecam bardo serdecznie!

czwartek, 21 lipca 2011

Dzień 11

Na wadze ciut więcej niż wczoraj, ale nic to... są powody... @.
Trzymam dietkę.
Jutro planuję upiec serniczek zgodny z dietą. Ciekawe jaki będzie. Moja rodzina też już nie może się doczekać ;)
W sobotę urodziny mojej córki. W związku z tym goście i tort... Mam nadzieję, że z serniczkiem nie będę musiała bardzo walczyć ze sobą. Kto wie kiedy wreszcie się złamię. Nie wiem czy zawsze będę taką twardzielką.
Poniżej zdjęcie mojego drugiego śniadanka: fibroki, maślanka, borówki, morele.

środa, 20 lipca 2011

Dzień 10

Dzisiaj rano na wadze 85,9 kg.
Poniżej wklejam takie fajne coś :)


Dzisiaj drugi dzień diety uderzeniowej. Nie wiem na czym polega to uderzenie. Chyba na zanudzeniu.
Śniadanie i drugie śniadanie takiej jak zwykle.
Na obiad leczo + ryba.
Podwieczorek kawka i 2 ciasteczka.
Na kolację leczo + ryba. Ale sama nie wiem... czy coś się stanie jeśli wcale nie zjem kolacji?
Innych sensacji brak.
Na zdjęciu rybka na grillu:

wtorek, 19 lipca 2011

Dzień 9

Rano 86,1 kg na wadze.
Na śniadanko suchy chlebek z wędliną z piersi kurczaka i ogórek surowy.
Drugie śniadanie - owoce, maślanka, fibroki
Obiad - leczo z papryki, pieczarek, pomidorów i cukinii.
Podwieczorek - dwie morelki, kawa i dwa ciasteczka
Kolacja - nektarynka i maślanka - powinnam zjeść leczo ale głodna nie byłam.
Cały dzień duuuużo wody.
Dzięki ciasteczkom nie ciągnie mnie do słodkiego. I nie myślę cały czas, że chciałabym zjeść coś słodkiego.
Jest dobrze.

Stosik 29

Na zdjęciu poniżej wyniki kilku wymianek. Jestem bardzo z nich zadowolona.
Na dnie biedronkowy nabytek.

poniedziałek, 18 lipca 2011

Dzień 8

Jetem po wizycie u dietetyczki.
W ciągu tygodnia schudłam 1,7 kg. Ponoć dobrze.
Na ten tydzień mam dietę:
- uderzeniowa kolorowa - 3 dni
- urozmaicona - 4 dni
Czyli 4 dni to co w ubiegłym tygodniu a 3 dni leczo i ryba dwa razy dziennie. Jeszcze przemyślę kiedy urządzę te trzy dni uderzeniowe. Pewnie jutro. Pójdę na rynek i kupię materiały na to leczo. Martwi mnie ta ryba. Po ostatnim zatruciu trudno mi się przełamać. No ale nie mam trzech latek. Coś wymyślę.
Dieta uderzeniowa - kolorowa:
Śniadanie:
- kawa - myślę, że herbata czerwona też może być,
- 2 kromki razowe z wędliną drobiową lub chudym twarogiem i kolorowymi warzywami.
Drugie śniadanie:
- jogurt odtłuszczony + 5 truskawek + 2 łyżki jagód + 2 łyżki fibroki granulki
Obiad:
- leczo z warzyw (pokrojone w kostkę: cukinia, papryka czerwona, zielona, żółta, pomidory, pieczarki, umieścić w garnku w małej ilości bulionu, dusić do rozgotowania pomidorów, na końcu dodać przyprawy)
- ryba pieczona (200 g)
Podwieczorek:
- koktajl owocowy na bazie maślanki lub naturalnego jogurtu.
Kolacja:
- Leczo + ryba - w mniejszych ilościach  niż na obiad.

A co do dzisiejszego menu...
Śniadanie - słabo pamiętam... ale chyba chrupkie pieczywko, dwie kromki z twarogiem i pomidorem.
Drugie śniadanie - 2 morelki, kawa, 2 ciastka otrębowe
Obiad: Leczo z kurczakiem
Podwieczorek - koktajl z truskawek i malin z maślanką, kwa i dwa ciastka
Kolacja - 2 morelki - miało być leczo ale nie mogę.

niedziela, 17 lipca 2011

Dzień 7

Od lat w niedzielę mąż wstaje pierwszy, idzie do sklepu po ciepłe jeszcze bułeczki (tylko w niedziele są takie świeże). Ja szykuję jajecznicę na masełku.
Dzisiaj było inaczej. Wstałam pierwsza, aby zdążyć zjeść śniadanie o 9.00. Przygotowałam sobie jajecznicę... z jednego jajka, bez masła... paskudztwo. I zjadłam ją na dwóch kromkach wasy z plastrami pomidora.
Później dopiero poszliśmy razem z mężem do sklepu po ciepłe bułeczki, których nie miałam jeść.
Drugie śniadanie tradycyjnie.
Na obiad pojechaliśmy do mojego brata. I to było wyzwanie. Zabrałam ze sobą piersi z kurczaka i sałatkę. Musiałam jednak się przyznać dlaczego tego nie zjem, tamtego nie zjem... Trochę zamieszania narobiłam. Ale ostatecznie nie było źle.
Później kawa. Stosy ciasta... rafaello, sernik i coś tam jeszcze... nie wiem, nie próbowałam. Zjadłam nektarynkę do kawy.
Przeżyłam, nie dałam się docinkom odnośnie diety, nie dałam się pokusom...
Ciekawe jak to będzie na jutrzejszym ważeniu.
Na zdjęciu moje dzisiejsze śniadanie.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...