Tak wiem, był kilka dni temu.
Wiem, bo jestem urodzona pierwszego dnia lata.
Urodzona bardzo okrągłą liczbę lat temu.
Nadmiar pracy nie pozwolił mi na świętowanie tego dnia jak trzeba... tylko symbolicznie... Ci co pamiętali zadbali o torcik, kawę, kwiatki... tort zjedli sami bo ja akurat nie mogłam a kawa stygła...
Uczcimy zatem dzisiaj.
Pogoda piękna.
Rodzinka i przyjaciele (którzy nie przejmują się tym, że mam dla nich tak mało czasu) przyjadą na grilla, prawdziwy duży tort... wino.
A ja... niby się nie przejmuję bo w sercu nadal 18. Ale troszkę mnie to przeraża.
Może nie powinnam już świętować Pierwszego dnia lata?
sobota, 23 czerwca 2012
Pałac Północy - Carlos Ruiz Zafon
Kalkuta, 1932. Ben, wychowanek sierocińca St. Patrick, skończył już 16 lat - podobnie jak jego przyjaciele, będzie musiał opuścić dom dziecka i się usamodzielnić. W dniu pożegnalnej imprezy poznaje swoją rówieśniczkę Sheere i zabiera ją do Pałacu Północy na spotkanie tajnego stowarzyszenia, które założył wraz z przyjaciółmi. Gdy dziewczyna opowiada im tragiczną historię swojej rodziny, członkowie stowarzyszenia postanawiają jej pomóc w odnalezieniu legendarnego domu, który pojawia się w opowieści. Nie wiedzą, że właśnie natrafili na trop jednej z najpotworniejszych tajemnic Kalkuty. Płonący pociąg, dworzec widmo, ognista zjawa - to tylko niektóre elementy makabrycznej łamigłówki.
Misja, która miała być niecodzienną przygodą, niebawem okazuje się śmiertelnie niebezpiecznym wyzwaniem.
Czyta: Piotr Fronczewski
Sporo czasu ta książka czekała na półce na swoją kolej. Papierowa wersja nie doczekała się mojej uwagi ponieważ skorzystałam z okazji wysłuchania audiobooka. Pan Piotr czyta rewelacyjnie, a słowo daję po wysłuchaniu już kilku książek... wiem jaki sposób czytania mi odpowiada. Sama książka natomiast... wiadomo... świetna. Lubię takiego Zafona. Miło pomyśleć, że młodzież ma takie lektury do wyboru. Mogę podsunąć córce fajny "horror" bez obawy, że będzie dla niej zbyt mocny czy ociekający wulgaryzmami i seksem.
Idę za ciosem... biorę się za Światła września.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Player One - Ernest Cline
Wejdź do OASIS - globalnego wirtualnego świata 2044, w którym każdy może być tym, kim chce.
Rok 2044. Kryzys zrujnował największe mocarstwa. W Ameryce ludzie głodują i zamarzają na ulicach. Miasta zamieniły się w osiedla slumsów i przyczep kampingowych.
Osiemnastoletni Wade ucieka od rzeczywistości i cały wolny czas spędza w OASIS, globalnym wirtualnym świecie, w którym każdy może być tym, kim chce. To internet nowej generacji, wszechobecna symulacja, gdzie można robić wszystko - żyć, uczyć się, bawić i kochać.
W OASIS jej twórca, ekscentryczny geniusz-multimiliarder Halliday, zakodował zagadki - kod do kolosalnej fortuny i absolutnej władzy. Miliony ludzi bezowocnie próbowały go złamać, by zdobyć nagrodę. I odkrywały nowe znaczenie ucieczki od rzeczywistości i pogoni za szczęściem, obsesyjnie studiując ikony Hallidaya - enigmatyczne wskazówki, których nie odczyta nikt, kto nie jest maniakiem gier, filmów i muzyki z lat 80.
Nagle Wade odkrywa pierwszą zagadkę...
Cały świat patrzy, tysiące przyłączają się do gry - wśród nich potężni wirtualni gracze gotowi popełnić realne morderstwo,by przeszkodzić Wade'owi.
Teraz Wade żeby przeżyć, musi wygrać. Ale żeby wygrać, musi porzucić doskonały wirtualny świat i stanąć twarzą w twarz z życiem i z miłością - w realu, z którego tak rozpaczliwie chciał uciec.
STAWKĄ JEST ŚWIAT.
CELEM - NAJWYŻSZA NAGRODA.
JESTEŚ GOTOWY?
No nie wiem... okładka FATALNA... FATALNA...
Już wspominałam, że nie zbliżyłabym się do tej książki z własnej inicjatywy. Wszystko przez Anię!
Teraz mam świadomość, że długo nie przeczytam TAKIEJ książki. Jestem w szoku! Czekam aż przeczyta ją mój mąż... a przynajmniej zacznie czytać... aż przeczyta ją moja córka.... i będę miała z kim pogadać. Teraz muszę siedzieć cicho bo oni nic nie rozumieją.
Olejcie okładkę.
Musicie ją przeczytać!
To książka idealna dla mnie... idealna dla każdego, kto tyle czasu co MY tutaj spędza przy komputerze.
Nic więcej nie powiem...
Czekam na Wasze reakcje.
Bo recenzje muszą się posypać teraz...
Rok 2044. Kryzys zrujnował największe mocarstwa. W Ameryce ludzie głodują i zamarzają na ulicach. Miasta zamieniły się w osiedla slumsów i przyczep kampingowych.
Osiemnastoletni Wade ucieka od rzeczywistości i cały wolny czas spędza w OASIS, globalnym wirtualnym świecie, w którym każdy może być tym, kim chce. To internet nowej generacji, wszechobecna symulacja, gdzie można robić wszystko - żyć, uczyć się, bawić i kochać.
W OASIS jej twórca, ekscentryczny geniusz-multimiliarder Halliday, zakodował zagadki - kod do kolosalnej fortuny i absolutnej władzy. Miliony ludzi bezowocnie próbowały go złamać, by zdobyć nagrodę. I odkrywały nowe znaczenie ucieczki od rzeczywistości i pogoni za szczęściem, obsesyjnie studiując ikony Hallidaya - enigmatyczne wskazówki, których nie odczyta nikt, kto nie jest maniakiem gier, filmów i muzyki z lat 80.
Nagle Wade odkrywa pierwszą zagadkę...
Cały świat patrzy, tysiące przyłączają się do gry - wśród nich potężni wirtualni gracze gotowi popełnić realne morderstwo,by przeszkodzić Wade'owi.
Teraz Wade żeby przeżyć, musi wygrać. Ale żeby wygrać, musi porzucić doskonały wirtualny świat i stanąć twarzą w twarz z życiem i z miłością - w realu, z którego tak rozpaczliwie chciał uciec.
STAWKĄ JEST ŚWIAT.
CELEM - NAJWYŻSZA NAGRODA.
JESTEŚ GOTOWY?
No nie wiem... okładka FATALNA... FATALNA...
Już wspominałam, że nie zbliżyłabym się do tej książki z własnej inicjatywy. Wszystko przez Anię!
Teraz mam świadomość, że długo nie przeczytam TAKIEJ książki. Jestem w szoku! Czekam aż przeczyta ją mój mąż... a przynajmniej zacznie czytać... aż przeczyta ją moja córka.... i będę miała z kim pogadać. Teraz muszę siedzieć cicho bo oni nic nie rozumieją.
Olejcie okładkę.
Musicie ją przeczytać!
To książka idealna dla mnie... idealna dla każdego, kto tyle czasu co MY tutaj spędza przy komputerze.
Nic więcej nie powiem...
Czekam na Wasze reakcje.
Bo recenzje muszą się posypać teraz...
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Dom sióstr - Charlotte Link
Wyjazd na Boże Narodzenie do Yorkshire, krainy wyżynnych torfowisk w północnej Anglii, miał być prezentem urodzinowym i ostatnią próbą uratowania rozpadającego się małżeństwa. Jednak od początku Barbarze i Ralphowi Ambergom nic się nie układa.
Już od pierwszej nocy wynajęta przez nich posiadłość Westhill House zostaje odcięta od świata z powodu śnieżycy. Barbara, myszkując po domu, natrafia niespodziewanie na zapiski byłej właścicielki posiadłości, Frances Gray. Ich lektura ożywia niezwykłą historię sprzed pięćdziesięciu lat. Zagłębiając się w aurę miłości, nienawiści, pogardy i tęsknoty za wolnością, Barbara zaczyna poznawać własną duszę i dojrzewa do najważniejszej decyzji. Decyzji, która nie tylko zmieni jej życie, ale będzie zarazem dopełnieniem losu Frances Gray.
Kryminał to nie jest... raczej powieść obyczajowa z dreszczykiem. Bardzo dobra powieść obyczajowa. Niesamowicie wciągająca. Niewiele jest takich książek, które mogę czytać do późnej nocy bez jakichkolwiek oznak znużenia a książkę odkładam i idę spać wyłącznie dlatego, że czas już najwyższy, bo tak wypada, bo rano trzeba wstać... Książka ta walczyła też o mój czas i uwagę z audiobookiem o Harrym H. I tylko ociupinkę przegrywała... wyłącznie dlatego, że nie da się czytać pracując jednocześnie... a słuchać się da.
Polecam więc serdecznie! A o mój czas Jo Nesbo nadal będzie walczył z Charlotte Link.
Mój mąż jeszcze się nie spodziewa ile doskonałej lektury szykuję dla niego! I nie wiem co powinnam podsunąć mu w pierwszej kolejności... zupełnie nie wiem.
niedziela, 3 czerwca 2012
Pentagram - Jo Nesbo
Harry Hole po kolejnej wpadce alkoholowej otrzymuje wypowiedzenie, ale z uwagi na okres urlopowy zostaje jeszcze włączony do śledztwa, które prowadzi Tom Waaler. Hole podejrzewa Waalera o związek ze śmiercią koleżanki-policjantki, Ellen Gjelten, ale wciąż nie ma na to dowodów. Harry Hole tropi seryjnego mordercę, który zastrzelonym przez siebie ofiarom odcina kolejne palce u rąk, a na miejscu zbrodni zostawia znak - pentagram. Hole odkrywa, że miejsca zbrodni układają się na planie Oslo w kształt pięcioramiennej gwiazdy. Policja zatrzymuje podejrzanego, który jednak okazuje się niewinny, jeśli chodzi o seryjne zabójstwa, jest natomiast przemytnikiem broni. Jego zeznania pomagają jednak komisarzowi dotrzeć do prawdy.
Trzecia część trylogii z Oslo. Ładne zamknięcie sprawy. W najbliższych planach mam przeczytanie pozostałych książek Jo Nesbo. Dawno żadna seria tak mnie nie wciągnęła. Serdecznie polecam.
Czytał Tadeusz Falana... nadal twierdzę, że świetnie czytał.
Trzecia część trylogii z Oslo. Ładne zamknięcie sprawy. W najbliższych planach mam przeczytanie pozostałych książek Jo Nesbo. Dawno żadna seria tak mnie nie wciągnęła. Serdecznie polecam.
Czytał Tadeusz Falana... nadal twierdzę, że świetnie czytał.
wtorek, 29 maja 2012
Trzeci klucz - Jo Nesbo
Bezwzględny przestępca z zimną krwią zabija młodą kasjerkę. Norweska prasa szeroko rozpisuje się o tajemniczym Ekspedytorze napadającym na banki. Do akcji wkraczają komisarz Harry Hole i jego nowa obiecująca partnerka. Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, poszlaki wiodą także daleko poza granice Norwegii. Dochodzi do kolejnych zbrodni. Mieszkańców Oslo ogarnia trwoga. Jednocześnie Hole usiłuje prowadzić własne, prywatne śledztwo w sprawie śmierci Anny, ekstrawaganckiej cygańskiej artystki, a zarazem swej byłej kochanki. Szantażowany dziwaczną korespondencją, z myśliwego zamienia się w zwierzynę, a policja depcze mu po piętach.
Czyta: Tadeusz Falana
No cóż... uważam, że to rewelacyjna książka. Rewelacyjna seria. Właściwie jestem już w połowie Pentagramu. Tadeusz Falana czyta świetnie. Już się przyzwyczaiłam i słucha się go doskonale. Po skończeniu Pentagramu będę szukać kolejnych książek Jo Nesbo. Serdecznie polecam. Lecę słuchać.
Czyta: Tadeusz Falana
No cóż... uważam, że to rewelacyjna książka. Rewelacyjna seria. Właściwie jestem już w połowie Pentagramu. Tadeusz Falana czyta świetnie. Już się przyzwyczaiłam i słucha się go doskonale. Po skończeniu Pentagramu będę szukać kolejnych książek Jo Nesbo. Serdecznie polecam. Lecę słuchać.
wtorek, 22 maja 2012
Piramida - Henning Mankell
Lektura obowiązkowa dla fanów Kurta Wallandera! Piramida jest bodaj ostatnią okazją, by spotkać introwertycznego i samotnego detektywa z Ystad - będzie to jednak spotkanie inne od tych, do których przyzwyczaił nas szwedzki pisarz. Tym razem dostajemy zbiór pięciu opowiadań o Kurcie Wallanderze, z których jedno dało tytuł całości. Budując fabułę wokół tajemniczych morderstw, które wydarzyły się w ciągu dwu dekad poprzedzającej czas akcji Mordercy bez twarzy, Mankell przedstawia intrygującą przeszłość swojego bohatera. Poznajemy Wallandera jako początkującego policjanta w Malmö, a kolejne opowiadania rzucają światło na trudne relacje Kurta z żoną Moną, ekscentrycznym ojcem oraz córką Lindą. Dowiadujemy się, jak stał się zgorzkniałym, ale i odnoszącym sukcesy funkcjonariuszem w wydziale zabójstw. Tłem opowiadań jest świetnie zobrazowane szwedzkie państwo opiekuńcze, społeczeństwo z mnóstwem paradoksów i powszechnym poczuciem wyobcowania. Jak inne książki o Wallanderze, Piramida to świetnie skrojona proza, które daje wgląd w przerażające motywacje ludzi i próbuje je wyjaśniać. Książka została przełożona na wiele języków, m.in. duński, norweski, fiński, niemiecki, angielski, niderlandzki, włoski, hiszpański i kataloński.
Czyta Leszek Filipowicz. Czyta przyjemnie. Niestety na role. Da się jednak przyzwyczaić.
Opowiadania niezłe. Dają obraz młodego Wallandera. Wiadomo, że zawsze taki był :D. Albo się go lubi albo nie. Ja jeszcze nie zdecydowałam... choć raczej tak... tego filmowego. Bo moją przygodę z Wallanderem rozpoczęłam od filmu i teraz ma on swoją twarz.
Czyta Leszek Filipowicz. Czyta przyjemnie. Niestety na role. Da się jednak przyzwyczaić.
Opowiadania niezłe. Dają obraz młodego Wallandera. Wiadomo, że zawsze taki był :D. Albo się go lubi albo nie. Ja jeszcze nie zdecydowałam... choć raczej tak... tego filmowego. Bo moją przygodę z Wallanderem rozpoczęłam od filmu i teraz ma on swoją twarz.
poniedziałek, 21 maja 2012
Czerwone Gardło - Jo Nesbo
Harry Hole, samotnik i alkoholik, a jednocześnie genialny śledczy, przypadkowo wpada na ślad przemyconego do Norwegii snajperskiego karabinu marki Märklin. Trop prowadzi komisarza w kręgi neofaszystów. Czy to przypadek, że starego hitlerowca znaleziono z poderżniętym gardłem w pobliżu miejsca, gdzie zbierają się neonaziści? Hole podejrzewa, że sprawa może mieć początek w czasach drugiej wojny światowej. Jednak morderca jest ciągle o krok przed nim. Zdaje się mówić: Jestem sędzią, ławą przysięgłych i katem" Nie powstrzymasz mnie.
Wg. tekstu wyżej... Harry był alkoholikiem... hehe nie zauważyłam. Widać mało spostrzegawcza jestem.
Czytał Tadeusz Falana. Nieźle czytał. Nie jest to mój ideał ale da się słuchać. Niestety grał na głosy.
Książka świetna. Wciągająca. Podobały mi się fragmenty z II wojny. Doskonale się słuchało. Serdecznie polecam. Za jakiś czas biorę się za kolejną pozycję Jo Nesbo.
Wg. tekstu wyżej... Harry był alkoholikiem... hehe nie zauważyłam. Widać mało spostrzegawcza jestem.
Czytał Tadeusz Falana. Nieźle czytał. Nie jest to mój ideał ale da się słuchać. Niestety grał na głosy.
Książka świetna. Wciągająca. Podobały mi się fragmenty z II wojny. Doskonale się słuchało. Serdecznie polecam. Za jakiś czas biorę się za kolejną pozycję Jo Nesbo.
czwartek, 17 maja 2012
Sekretny język kwiatów - Vanessa Diffenbaugh
Jak nauczyć się porozumienia i miłości? Victoria spędziła młodość w rodzinach zastępczych i domach dziecka. Aspołeczna. Porywcza. Małomówna. Bezczelna - oto, co zapisywano w raportach. Ale jest bardzo wrażliwa i kocha kwiaty. Nieufna, porozumiewa się z otoczeniem za pomocą języka roślin. Poznała go dzięki Elisabeth, jednej ze swych przybranych matek. Nieprzystosowana i zła na cały świat, napotkanym ludziom najchętniej dawałaby bukiet nagietków, oznaczający żal, lub osty, sygnalizujące mizantropię. Osiemnastoletnia Victoria zaczyna teraz dorosłe życie. Chce być florystką i dostaje pracę w kwiaciarni, gdzie przygotowuje bukiety o specjalnym znaczeniu, pomagające klientom w wyrażaniu wielu dobrych uczuć. Sama jednak nie chce o nich słyszeć, nie wierzy w nie, nie rozumie. Gdy spotyka Granta, który również zna język kwiatów w dziewczynie rozkwitają wcześniej nieznane uczucia. "Sekretny język kwiatów" jest pasjonującą opowieścią o odkrywaniu prawdziwych sensów, znaczeń i intencji, odbieranych inaczej przez każdego z nas. I o tym wspólnym, najintymniejszym obszarze porozumiewania się, możliwym, gdy w grę wchodzi to jedno jedyne, najpiękniejsze uczucie. Vanessa Diffenbauch podarowała nam prawdziwy skarb: bukiet z paproci (szczerość), mimozy (wrażliwość), dzięgiela (inspiracja), portulaki (wyznanie miłości) i dzwonów irlandzkich (szczęście).
Kolejna książka audio. Czyta Katarzyna Zielińska. Za nią... jako aktorką nie przepadam szczególnie, ale czytała świetnie. Bez ślinotoku, bez świszczącego oddechu, bez grania na role. Takie gładkie czytanie sprawia, że trudniej później słucha się innych lektorów.
Opowieść natomiast... piękna. Wciągnęła mnie bez reszty. Nie spodziewałam się. Serdecznie polecam.
Kolejna książka audio. Czyta Katarzyna Zielińska. Za nią... jako aktorką nie przepadam szczególnie, ale czytała świetnie. Bez ślinotoku, bez świszczącego oddechu, bez grania na role. Takie gładkie czytanie sprawia, że trudniej później słucha się innych lektorów.
Opowieść natomiast... piękna. Wciągnęła mnie bez reszty. Nie spodziewałam się. Serdecznie polecam.
piątek, 11 maja 2012
Ostatni ślad - Charlotte Link
Oczekująca na samolot do Gibraltaru Elaine Dawson nie bardzo wie, co począć, gdy z powodu mgły zostają odwołane wszystkie loty. Zagubiona na ogromnym lotnisku przyjmuje zaproszenie młodego mężczyzny, by przenocować w jego domu. Opuszcza z nieznajomym halę i od tego momentu znika po niej wszelki ślad.
Policja szybko umarza śledztwo, wychodząc z założenia, że młoda kobieta wykorzystała pierwszą nadarzającą się okazję, by uwolnić się od kalekiego, despotycznego brata, którym musi się opiekować oraz nudnego życia w malutkim miasteczku.
Pięć lat później dziennikarka Rosanna Hamilton, pisząca artykuły o tajemniczych zniknięciach, ponownie powraca do zapomnianej już sprawy Elaine Dawson. Nagle natrafia na informacje, z których wynika, że Elaine żyje. Podążająca śladem dziewczyny dziennikarka sama nagle staje w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa...
Czytała: Anna Maria Buczek
Pani Ania czyta świetnie! Bardzo mi się podobało. Miękki ciepły głos, który nie ściąga na siebie uwagi pozwalając skupić się na treści książki. Sama książka też dobra. Słuchałam z wielkim zainteresowaniem. Ciekawa opowieść, wciągająca... uszy bolały od słuchawek a nie mogłam się oderwać. Na bank przeczytam inne książki Charlotte Link. Polecam.
Policja szybko umarza śledztwo, wychodząc z założenia, że młoda kobieta wykorzystała pierwszą nadarzającą się okazję, by uwolnić się od kalekiego, despotycznego brata, którym musi się opiekować oraz nudnego życia w malutkim miasteczku.
Pięć lat później dziennikarka Rosanna Hamilton, pisząca artykuły o tajemniczych zniknięciach, ponownie powraca do zapomnianej już sprawy Elaine Dawson. Nagle natrafia na informacje, z których wynika, że Elaine żyje. Podążająca śladem dziewczyny dziennikarka sama nagle staje w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa...
Czytała: Anna Maria Buczek
Pani Ania czyta świetnie! Bardzo mi się podobało. Miękki ciepły głos, który nie ściąga na siebie uwagi pozwalając skupić się na treści książki. Sama książka też dobra. Słuchałam z wielkim zainteresowaniem. Ciekawa opowieść, wciągająca... uszy bolały od słuchawek a nie mogłam się oderwać. Na bank przeczytam inne książki Charlotte Link. Polecam.
czwartek, 10 maja 2012
Dygresje
A teraz czas zabrać się za kończenie wszystkich tych książek, które leżą rozpoczęte. Odłożyłam je nie dlatego, że słabe były czy mnie nie interesowały... wyłącznie dlatego, że akurat coś innego mnie odciągnęło.
Zobaczymy co wyjdzie mi z tego porządkowania...
Zobaczymy co wyjdzie mi z tego porządkowania...
Wołanie grobu - Simon Beckett
Osiem lat wcześniej:
Odnaleziono grób ofiary bestialskiego mordu. Doktor David Hunter - młody antropolog sądowy - bada zwłoki. Odrażający fizycznie mężczyzna o straszliwej sile przyznał się do zabójstw czterech dziewcząt. Miał wskazać, gdzie je pogrzebał. Ale uciekł. Mogił nie znaleziono. Dochodzenie przerwano. A potem był tragiczny wypadek, który odmieni doktora Huntera na zawsze.
Teraz:
Morderca znowu jest na wolności. Doktor Hunter znowu zostaje wezwany do Dartmoor. Te same ponure torfowiska i wrzosowiska. Ta sama wilgotna mgła. Ten sam morderca. I ci sami ludzie, z którymi wtedy Hunter pracował. Ta sama kobieta - psycholog policyjny, która teraz boi się... Bardzo się boi. Wokół gęstnieją przeszłość i strach. Narastają, obezwładniają. Znowu każdy może być ofiarą i każdy może być mordercą.
Poszłam za ciosem i przeczytałam kolejny tom. To na razie koniec.
Niezłe są te książki Becketta. Mocne. Zaskakujące. Wciągające. Z niecierpliwością czekam na to co jeszcze napisze Pan Beckett. Serdecznie polecam.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Szepty zmarłych - Simon Beckett
David Hunter, który wie o śmierci wszystko - w niespełna rok po kolejnym śledztwie, którego omal nie przypłacił życiem - wraca tam, gdzie uczył się zawodu. Tam, gdzie "wszędzie wokoło leżały ludzkie ciała w różnym stadium rozkładu", a "wielkie czarne litery na bramie informowały, że to Ośrodek Badań Antropologicznych, lepiej znany pod inną, mniej urzędową nazwą. Trupia Farma''.
Tam na prośbę swego mentora rozpoczyna dochodzenie w sprawie makabrycznego morderstwa. Dochodzenie, w którym będzie musiał wysłuchać najbardziej przerażających szeptów zmarłych. W miejscu jeszcze straszliwszym i bardziej nieludzkim niż Trupia Farma.
No łał... niezłe... niezłe.
I obrzydliwe!
Chyba pewnych rzeczy o tym co dzieje się z ciałem po śmierci wolałabym nie wiedzieć. Niestety nie dało się zatrzymać... musiałam czytać dalej... i już wiem.
Beckett trzyma poziom. Serdecznie polecam osobom o mocnych nerwach. Po małej przerwie zabieram się za część czwartą.
sobota, 28 kwietnia 2012
czwartek, 19 kwietnia 2012
Nie jestem seryjnym mordercą - Dan Wells
Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija.
Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda?
John Cleaver, lat 15, diagnoza: antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjnie zainteresowany seryjnymi mordercami/ może być niebezpieczny.
Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być.
Lubię Dextera... więc się skusiłam. Najpierw przeczytał ją mój mąż. Był zachwycony. Od razu przeczytał część drugą. Twierdzi, że to jedna z lepszych książek, które ostatnio czytał. Więc spróbowałam i ja. Dziwnie mi było na początku. Spodziewałam się kryminału. A to wcale kryminał nie jest. Nadal nie wiem co to jest... ale czytało się dobrze... z przyjemnością. Zamierzam przeczytać cześć drugą. Pan Potwór czeka!
Subskrybuj:
Posty (Atom)












